Rozdział 36

Raven

Poranne powietrze było rześkie i chłodne, gdy zebraliśmy się na skraju lasu. Davis stał przed nami, trzymając w ręku notatnik, jego postawa była sztywna, jakby przeprowadzał wojskową inspekcję.

"Słuchać!" Jego głos przeciął nerwowe rozmowy. "Zostaniecie podzieleni na osiem drużyn do dzisiejs...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie