Rozdział 52

Raven

"Raven!" Ben krzyknął, jego twarz wykrzywiona paniką. "To nie czas na żarty! Musimy—"

Nie czekałam na resztę jego wykładu. W jednym płynnym ruchu sięgnęłam przez ciało Karen i wyrwałam jej pistolet. Ciężar w mojej dłoni był znajomy - Glock 19, niezawodny i przewidywalny.

Czas zwolnił, a moj...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie