Rozdział 68

Raven

"O, wróciliście razem!" Głos mamy zabrzmiał z nieukrywaną radością. Sarah stała w korytarzu, jej uśmiech rozciągał się szeroko, gdy patrzyła na mnie i Nasha. "Wygląda na to, że lepiej się dogadujecie! To wspaniale."

Idealnie. Dokładnie tego mi brakowało—moja "matka" próbująca swatać mnie z l...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie