Rozdział 81

Kruczyca

Ręka Margot wystrzeliła, chwytając mój kołnierz z zaskakującą siłą jak na kogoś, kto częściej unosi kieliszki szampana niż grozi nastolatkom.

"Ty bezczelna smarkulo," syknęła, jej twarz z botoksem jakoś zdołała wykrzywić się z wściekłością. "Wyprowadzę cię stąd osobiście!"

Mogłam ją obez...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie