Rozdział 87

Raven

Warlock pochylił się do przodu, jego twarz przechodząc od rozbawienia do powagi. Jego głos, ochrypły od dekad palenia kubańskich cygar i picia whisky, wypełnił wnętrze samochodu.

„Dobrze! Cztery minuty wystarczą.” Wyprostował marynarkę swojego włoskiego garnituru. „Potrzebuję małej przysługi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie