Rozdział 89

Raven

Schodząc z Gulfstreama na słoneczny asfalt Malibu, obserwowałem z rozbawieniem, jak Julian obraca głowę jak paranoiczny surykatka, skanując cienie w poszukiwaniu zagrożeń.

"Spodziewasz się snajperów w biały dzień?" zapytałem, wsuwając na nos designerskie okulary przeciwsłoneczne.

Julian drg...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie