Rozdział 91

Raven

  • Boże! - wybuchnął Julian, gdy tylko znaleźli się poza zasięgiem słuchu, jego głos drżał z ekscytacji. - Teraz rozumiem, dlaczego mój ojciec cię wybrał! Wyglądasz na całkowicie nieszkodliwego, ale kiedy atakujesz - jesteś jak cholerny sztylet! Jak róża pokryta kolcami!

Jego entuzjazm sprawi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie