Rozdział 95

Raven

Nie mogłem powstrzymać uśmiechu, który pojawił się na moich ustach. Phantom. Tak nazywano mnie w poprzednim życiu i to nie bez powodu. Byłem duchem, cieniem, koszmarem, który pojawiał się i znikał bez śladu. Ironia nie umknęła mojej uwadze – ci ludzie byli bliżej prawdy, niż mogli sobie wyo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie