Rozdział 100 Wszystkie odpowiedzi

❦ Rosalind ❦

Wstrzymałam oddech, gdy z niego spływała wściekłość. Tak ciężka, że wywołała gęsią skórkę na mojej skórze.

Giannis kipiał złością, tak bardzo, że przysięgam, widziałam, jak powietrze wokół niego faluje na czerwono.

Potem leniwie wyciągnął pistolet z pasa.

„Nie... czekaj!” krzyknęła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie