Rozdział 110 Puste zwycięstwo

❄︎ Viktor ❄︎

Pochyliłem się nad laptopem Adriana, przyglądając się uważnie liczbom na świecącym ekranie, gdy nowy identyfikator mignął na górze.

Siedemset milionów dolarów.

„Kto to, do cholery?” warknąłem.

Palce Adriana śmigały po drugim laptopie. Odbijał aukcję, ale pokazywał prawdziwe nazwiska...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie