Rozdział 118 Mury miały uszy

❦ Rosalind ❦

Śniłam o słońcu i śmiechu.

O mojej matce siedzącej po turecku na kraciastej narzucie, jej kruczoczarne włosy lśniły w popołudniowym blasku.

Czesząc moje włosy, nuciła cichą i znajomą piosenkę. Mój ojciec stał kilka kroków dalej ze swoim starym aparatem, mówiąc nam, żebyśmy się uśmiec...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie