Rozdział 12 Wszędzie, zawsze

❄︎ Viktor ❄︎

Drżenie jej palców sprawiło mi przyjemność, a ja chciwie chłonąłem satysfakcję z wiedzy, że na nią działam.

Ale ona odsunęła się, wygładzając drżące dłonie po swojej malutkiej żółtej sukience, a moja satysfakcja natychmiast zniknęła.

Po pierwsze, miała nową protezę. Ta pasowała jeszc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie