Rozdział 30 Fiorellina ❀

❦ Rosalind ❦

Podróż samochodem do domu była cicha jak grób.

Kręciłam swoją protezą, nie z nerwów, ale w oszołomieniu. Wydarzenia ostatnich 24 godzin i wyraz twarzy Viktora powracały w mojej głowie jak zepsuta płyta.

Jego spojrzenie było tak pełne nienawiści i zimne.

Próbowałam przekonać samą si...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie