Rozdział 44 Tylko na papierze

❦ Rosalind ❦

„No cóż, zostawię was samych,” zaćwierkała Sabella z zadowolonym uśmiechem, podnosząc palec, by wytrzeć usta.

Na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. „O nie! Przerwałam. Powinnam wyjść. Swoją drogą, piękne otoczki sutkowe.”

Jej twarz opadła, gdy instynktownie zakryła odsłoniętą ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie