Rozdział 45 Twój, na razie

❦ Rosalinda ❦

Pochylił się powoli, niczym wąż gotowy do ataku.

„Jesteś moja, a ja jestem twój.” Jego usta musnęły moje.

Odpowiedź paliła się w moim gardle, ale rozpływała się w pożądaniu tam, gdzie ściskał mnie mocno, a jego usta nachylały się na moje.

Okoliczne okrzyki i wiwaty zbladły do mono...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie