Rozdział 52 Najbardziej lojalny Capo

❦ Rosalind ❦

Moja skóra drżała z ekscytacji na myśl o tym, że w końcu stanę twarzą w twarz z mordercą mojego ojca.

Leo Santoro.

Gdy spotkałam go po raz pierwszy, od razu miałam złe przeczucia.

„Gaz do dechy, Rocco, nie mamy czasu do stracenia.”

Rzeczywiście, nie było czasu do stracenia, bo moim...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie