Rozdział 60 Obłudnik

❦ Rosalind ❦

Moje ramię wciąż obejmowało talię mojego męża, kiedy ona, z piersiami podskakującymi, podeszła, by go przytulić.

Efektem było niezręczne, trzyosobowe objęcie, w którym taktycznie unikała dotykania mnie i przyciskała się do jego wolnego boku.

Zgrzytałam zębami tak mocno, że mogłyby się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie