Rozdział 68 Biały szum

❄︎ Viktor ❄︎

„Masz kurwa życzenie śmierci?!”

Niezdarny sprzątacz aż podskoczył, a potem szybko zniknął mi z pola widzenia.

Nie miał pojęcia, jak blisko był śmierci za przerwanie mojej sesji.

Pot lał mi się po czole i szczypał w oczy, ale moje uderzenia w worek nie ustawały.

Ból.

Cokolwiek, byl...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie