Rozdział 78 On się obudził

❦ Rosalind ❦

Mogłabym udawać, że zmarszczony nos kasjerki był nieświadomą reakcją na jej stresujący dzień, a nie na mój smród.

Spędzałam dni przy boku Viktora, jego dłoń w mojej, mój kciuk rysował miękkie kręgi, mając nadzieję, że je poczuje i będzie wiedział, że nie jest sam.

Obserwowałam go god...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie