Rozdział 92 Cierpliwość

❄︎ Viktor ❄︎

Wszedłem do łazienki i od razu zauważyłem, że odłamki z zeszłej nocy zniknęły.

Posprzątane.

Moje oczy przeskoczyły na zlew, podłogę, ramę lustra. Wszystko było nieskazitelne.

Enza, moja gospodyni, musiała tu być. Próbowałem przywołać jakieś wspomnienie z nią związane, jakikolwiek sk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie