Rozdział 28 Bardzo zazdrosny?

Bailey

Quin mną gardzi.

Widać to jak na dłoni, odkąd tylko przychodzę do pracy: nie jesteśmy już koleżankami — nie żebyśmy kiedykolwiek naprawdę nimi były, ale teraz nawet nie udaje.

Jest dla mnie okropnie niegrzeczna. Przez cały dzień tylko się na mnie krzywi, a kiedy już musi się do mnie odez...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie