Rozdział 116

Punkt widzenia Audrey:

Oczy Margaret rozszerzyły się, biegając między Casparem a mną.

"Samuel... twój mąż?"

Kiwnęłam głową. "To skomplikowane, ale tak."

Wyraz twarzy Margaret zmienił się w głęboką radość.

Rodzina Bailey zamarła w zbiorowym szoku.

Dłoń Eleanor powędrowała do ust, jej oczy rozszerzyły...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie