Rozdział 118

Perspektywa Audrey:

Kiedy Caspar i ja weszliśmy do windy, nie mogłam pozbyć się uczucia, że coś dziwnego wydarzyło się w tym biurze.

Każdy pracownik patrzył na mnie, jakbym była jakimś rzadkim eksponatem w muzeum.

Nawet kiedy podałam Casparowi jego garnitury, dyrektor marketingu obdarzył mnie znaczą...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie