Rozdział 136

Punkt widzenia Audrey:

"Kto tam?" Donośny głos Caspara odbił się echem w ciszy.

Zamarłam, czując, jak palce Clary wbijają się w moje ramię.

Zanim się zorientowałyśmy, uciekłyśmy.

Drzwi otworzyły się szerzej, ukazując imponującą postać Caspara.

Gdy nas zobaczył, jego zimne spojrzenie złagodniało.

Za ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie