Rozdział 167

Perspektywa Caspara:

Trzy godziny.

Tyle czasu siedziałem w swoim gabinecie, stukając palcami o wypolerowane mahoniowe biurko, czekając na analizę doktora Morrisona.

Delikatne pukanie przerwało moje myśli.

W drzwiach pojawił się Edward, a za nim majaczyła wysoka sylwetka doktora Morrisona.

"Panie, do...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie