Rozdział 176

Punkt widzenia Audrey:

Serce waliło mi w piersi, gdy patrzyłam na twarz Caspara.

Przez kilka męczących sekund po prostu wpatrywał się we mnie, jego wyraz twarzy był nieodgadniony.

W końcu przemówił, jego głos był miarowy i spokojny. "Masz jakieś tropy?"

Tylko tyle? Bez osądu, szoku, bez przesłuchani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie