Rozdział 65

Perspektywa Audrey:

Wyprostowałam ramiona i ruszyłam w stronę ich stolika, odmawiając pokazania jakichkolwiek emocji.

Tryumfalny uśmiech Victorii szybko przekształcił się w przesadnie entuzjastyczny wyraz, gdy usiadłam naprzeciwko nich.

"Audrey, kochanie!" Victoria sięgnęła przez stół, jakby chciała...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie