Rozdział 67

Perspektywa Caspara:

"Tak, jutro idę do sądu, żeby złożyć papiery rozwodowe."

Rozwód? Jutro? Nagle zdałem sobie sprawę, że prawie zapomniałem o zaplanowanych procedurach rozwodowych.

Wciągnąłem gwałtownie powietrze ze zdziwienia, co sprawiło, że zakrztusiłem się własną śliną. Seria niegodnych kaszln...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie