Rozdział 78

Perspektywa Audrey:

Siedziałam na krześle w poczekalni komisariatu, nerwowo splatając palce, czekając na przybycie Caspara.

W mojej głowie kłębiły się pytania i obawy.

Jak zareaguje, gdy zobaczy mnie na komisariacie? Czy spojrzy na mnie inaczej, gdy dowie się, że obezwładniłam dwóch mężczyzn dwa raz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie