Rozdział 85

Perspektywa Audrey:

Następnego ranka wróciłam wcześnie do domu rodziny Bailey, mając nadzieję sprawdzić, co u Margaret.

Ku mojemu zaskoczeniu, zastałam dom zupełnie pusty - ani śladu żadnego członka rodziny.

„Halo?” zawołałam, a mój głos odbijał się echem w pustej przestrzeni. „Czy ktoś jest w domu?...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie