Rozdział 95

Punkt widzenia Audrey:

Po moim niespodziewanym załamaniu, Noah stał się cichy i uważny.

Szybko otarłam twarz, zawstydzona, że pozwoliłam emocjom mnie przytłoczyć w jego obecności.

"Wszystko w porządku, Noah," zapewniłam go, wymuszając uśmiech. "Czasami dorośli też płaczą."

"Nie płacz," powiedział na...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie