Rozdział 96

Punkt widzenia Audrey:

Leżałam uwięziona w ramionach Caspara, a moja frustracja rosła z każdą minutą.

Właśnie zastanawiałam się nad bardziej zdecydowaną próbą ucieczki, gdy drzwi ponownie skrzypnęły.

Pojawiła się znajoma sylwetka Edwarda, a we mnie zrodziła się nadzieja.

"Edward!" szepnęłam, starają...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie