Rozdział 225

Samolot wylądował na lotnisku Lumaria około dziesiątej rano.

Temperatura w Sovereign City była znacznie niższa niż w Calvessa. Wysiadłszy z ciepłego prywatnego odrzutowca, Sebastian na chwilę zamarł od podmuchu zimnego powietrza, które go powitało. Szalik, który wcześniej ozdobnie przewiesił przez ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie