
Puść mnie, panie Howard
Agatha · Zakończone · 297.5k słów
Wstęp
Na końcu zdecydował się publicznie poślubić moją własną siostrę.
Zimno powiedział mi: "Wynoś się!"
Nie trzymałam się już tego związku i poznałam nowych, wyjątkowych mężczyzn.
Kiedy spotykałam się z innym mężczyzną, Sebastian oszalał z zazdrości.
Przyszpilił mnie do ściany, przycisnął swoje usta do moich i wziął mnie z dziką, brutalną namiętnością.
Tuż przed moim szczytem, zatrzymał się.
'Rozstań się z nim, kochanie," wyszeptał ochrypłym, kuszącym głosem, 'a pozwolę ci dojść."
Rozdział 1
"Sebastian, oszalałeś? Przestań natychmiast."
Scarlett Seymour wydała stłumiony jęk, jej głos drżał. Nie z bólu, ale z powodu niemal destrukcyjnego szaleństwa, które wirowało w oczach Sebastiana Howarda.
Wewnątrz samochodu, jej ręce były przypięte za plecami, zablokowane w żelaznym uścisku Sebastiana z taką siłą, że nie mogła się nawet trochę uwolnić. Samochód osiągnął prędkość 130 km/h, teraz w trybie autonomicznym.
Sebastian nie zwracał uwagi na drogę, gdy neonowe światła z zewnątrz rzucały migoczące cienie na jego surowy profil, przesyłając dreszcze wzdłuż kręgosłupa Scarlett.
Sebastian wydał zimny, gniewny śmiech. Pochylił się powoli, jego wzrok padł na zaczerwienione nadgarstki Scarlett. Zwolnił uścisk tylko po to, by uchwycić jej podbródek między palcami - gest mający na celu ukaranie.
"Chcesz końca?" Wyciągnął telefon, ekran podświetlony wiadomością od Scarlett: [Sebastian, zakończmy to.]
"Przeczytaj to," rozkazał chłodno.
Scarlett jęknęła, jej oczy zaczerwieniły się, gdy zacisnęła szczękę. "Po prostu myślę, że nie ma sensu kontynuować tego w ten sposób."
"Nie ma sensu?" powtórzył Sebastian, jego ciepły oddech muskał jej szyję z nutką cedru, sprawiając, że całe jej ciało się napięło.
Prychnął, "Nie mówiłaś tego, gdy wchodziłaś do mojego łóżka. Teraz chcesz to zakończyć? Całkiem odważna, Scarlett."
Scarlett zamarła. Jego słowa były okrutne, ale nie mogła zaprzeczyć.
Pięć lat temu to ona go uwiodła, na tamtej słabo oświetlonej kanapie. Pomimo jej błagań, nie puścił jej przez całą noc. To był jej pierwszy raz. Nawet teraz, wspomnienie to sprawiało, że drżała.
Opuszczała głowę, aby ukryć swoją twarz, jej ton był gorzki. "Co innego mogłoby istnieć między klientem a jego prostytutką?"
Doskonale wiedziała, jak go sprowokować - porównując siebie do prostytutki, a jego do klienta. Samodestrukcyjny ruch, ale skuteczny.
Jako głowa elitarnej dynastii finansowej, Sebastian urodził się na szczycie społeczeństwa. Nikt nigdy nie odważył się mówić do niego w ten sposób.
Rzeczywiście, jego oczy pociemniały niebezpiecznie. Zatrzymał samochód, chwytając ją za talię z siłą, która zostawiała siniaki. "Nie zapominaj o umowie, którą podpisałaś."
Jego głos zniżył się do niebezpiecznego szeptu. "Tylko ja decyduję, kiedy to się skończy. Dopóki nie znudzę się tobą, nigdzie się nie ruszasz."
Ta tak zwana "umowa" - podpisała ją impulsywnie. Po przebudzeniu się z ich dzikiej nocy, Sebastian zniknął, zostawiając tylko kontrakt na stole.
Podpisała bez wahania, wierząc, że znalazła swojego wybawcę, nigdy nie przypuszczając, że ten wybawca stanie się łańcuchem, który wiązał ją przez pięć lat.
"Umowa?" Scarlett szarpnęła kącikiem ust, próbując uwolnić się z jego uścisku. "Panie Howard, czy nie zapominasz, że zaraz się żenisz?"
"To nie ma znaczenia." Ton Sebastiana pozostał płaski, gdy pchnął ją na tylne siedzenie. "Mogę udawać, że nigdy nie widziałem tej wiadomości."
Jego wzrok przesunął się po jej rozgniewanych oczach, jego głos powrócił do swojego zwykłego chłodu. "Ale pamiętaj, Scarlett - zachowuj się. Nie próbuj żadnych sztuczek, dopóki nie powiem, że możesz."
Z tym, przycisnął swoje usta do jej, jedna ręka już rozpinająca jej ubranie, wędrując niżej.
...
Scarlett wiedziała, że Sebastian był intensywny, ale nie spodziewała się takiego poziomu szaleństwa. Brał ją raz za razem, aż jej głos zszedł do chrypki, trzymając ją w samochodzie przez całą noc.
Następnego dnia, wracając do Wilii Seymourów, ciągnąc za sobą wyczerpane ciało, przywitał ją brutalny policzek w twarz. Ostry dźwięk odbił się echem po cichym salonie.
Głowa Scarlett odskoczyła na bok, jej policzek palił z bólu. Ustabilizowała się i powoli odwróciła, by stawić czoła swojej macosze, Briannie Parker.
Brianna miała na sobie nieskazitelnie nową suknię, jej włosy były perfekcyjnie ułożone, ale jej twarz wykrzywiała się ze złośliwą złością.
"Gdzie byłaś całą noc? Narzeczony Edith zaraz przyjdzie, a jeśli zobaczy cię w takim stanie, źle to wpłynie na naszą rodzinę. Nauczę cię rozumu!"
Scarlett oblizała zakrwawioną wargę, zimny błysk pojawił się w jej oczach, ale milczała. Kłótnia z Brianną była bezcelowa - przyniosłaby tylko więcej przemocy.
"Zaniemówiłaś?" Widząc milczenie Scarlett, gniew Brianny tylko wzrósł. Sięgnęła, by rozerwać ubranie Scarlett. "Dlaczego jesteś tak zakryta? Ukrywasz coś wstydliwego?"
Scarlett instynktownie cofnęła się, unikając jej ręki. Ale spojrzenie Brianny już uchwyciło delikatne czerwone ślady widoczne przez częściowo otwarty kołnierz Scarlett.
"No proszę, proszę, ty mała dziwko!" Twarz Brianny wykrzywiła się z obrzydzeniem, gdy wskazała na Scarlett. "Ile masz lat, żeby być tak bezwstydną? Jaka matka, taka córka! Twoja matka była tylko..."
"Zamknij się!" Scarlett podniosła głowę, jej oczy zimne jak lód. "Nie waż się mówić o mojej matce!"
Brianna cofnęła się na chwilę z przerażeniem, ale szybko odzyskała pogardliwy wyraz twarzy. "Co? Powiedziałam coś nie tak? Myślisz, że ubierając się ładnie, wspinasz się po drabinie społecznej? Znaj swoje miejsce - jesteś tylko niechcianym bękartem..."
Scarlett przerwała jej zimnym tonem, jej głos ociekał sarkazmem. "Rodzina Howardów wspomniała tylko o małżeństwie z rodziną Seymourów - nigdy nie określili, z kim. Czy pan Howard wie, że jest narzeczonym Edith?"
"Śmiesz mi się odpyskować?" Brianna podniosła rękę do kolejnego uderzenia, ale tym razem Scarlett złapała ją za nadgarstek w pół ruchu, trzymając mocno.
Twarz Brianny poczerwieniała z wściekłości. "Jeśli nie Edith, to kto? Ty, ty nieślubna smarkulo? Pan George Howard nigdy nie pozwoliłby komuś takiemu jak ty wejść do rodziny Howardów! Przestań marzyć!"
Scarlett poczuła ukłucie bólu w sercu. Wiedziała aż za dobrze - nie tylko dziadek Sebastiana, George Howard, by jej nie zaakceptował, ale sam Sebastian nigdy by jej nie przyjął.
Jej status czynił ją niegodną. Nawet po pięciu bezimiennych latach z Sebastianem wciąż nie była wystarczająco dobra.
"Dość." Ojciec Scarlett, David Seymour, wyszedł ze swojego gabinetu z ponurym wyrazem twarzy. "Co to za zachowanie?"
Chociaż również gardził swoją nominalną córką, zachowywał pozory przed innymi.
"Co tak stoisz?" David zmarszczył brwi, krzycząc na Scarlett. "Idź umyć twarz i przebrać się w coś porządnego! Edith zaraz przyprowadzi pana Howarda - nie rób mi wstydu!"
Scarlett nie dyskutowała. Odwróciła się i poszła na górę.
W lustrze dostrzegła wyraźny odcisk dłoni na swojej twarzy i delikatne ślady na szyi.
Gorzki uśmiech pojawił się na jej ustach. Gdyby Brianna i reszta wiedzieli, skąd wzięły się te ślady, pewnie oszaleliby.
Właśnie skończyła się szykować i dotarła na szczyt schodów, gdy usłyszała zamieszanie przy drzwiach.
Najpierw rozległ się kokieteryjny głos Edith Seymour, "Tato, mamo, jesteśmy w domu!"
Scarlett zamarła. W następnym momencie Edith weszła pod rękę z wysoką postacią.
Miała na sobie różową sukienkę, makijaż bezbłędny, twarz promieniującą zadowoleniem. Obok niej stał mężczyzna w nienagannie skrojonym czarnym garniturze - wysoki, przystojny, i niewątpliwie Sebastian.
W momencie, gdy wszedł do salonu, jego spojrzenie natychmiast padło na Scarlett stojącą na szczycie schodów. Gdy zobaczył odcisk dłoni na jej twarzy, jego brwi zmarszczyły się prawie niezauważalnie.
Serce Scarlett zabiło mocniej, instynktownie unikała jego wzroku. Wspomnienia z poprzedniej nocy wróciły, każda chwila sprawiała, że jej ciało było napięte.
Poczuła dziwną panikę, jej nogi osłabły, jakby wciąż nosiły ślady przyjemności z poprzedniej nocy.
Brianna i David natychmiast podbiegli, aby przywitać Sebastiana, ich ciepłe zachowanie zupełnie inne niż chwilę wcześniej.
Stali razem, śmiejąc się i rozmawiając jak jedna szczęśliwa rodzina. Tymczasem Scarlett pozostawała na schodach, oddzielona od nich niewidzialną, ale wyraźną granicą.
Sebastian nadal odpowiadał na rozmowę Davida, ale jego spojrzenie wielokrotnie uciekało w stronę Scarlett na schodach.
Edith podążyła za jego wzrokiem, jej wyraz twarzy na chwilę ochłodził się, zanim szybko przybrała uśmiech.
"O, Scarlett, zeszłaś na dół. Mama właśnie wspomniała, że źle się czujesz - rzeczywiście wyglądasz okropnie."
Wyraźnie zauważyła odcisk dłoni na twarzy Scarlett, ale nie wspomniała o tym, zamiast tego zwracając się do Brianny, "Mamo, Scarlett jest jeszcze młoda. To normalne, że czasem się buntuje. Nie bądź dla niej taka surowa."
Brianna w końcu odezwała się z udawanym uśmiechem, jej ton udawał rezygnację. "Rozumiem. Panie Howard, proszę nam wybaczyć. Ta dziewczyna zawsze biega jak dzika. Jestem surowa dla jej dobra."
Następnie zwróciła się do Scarlett, odwracając się do reszty plecami, ledwo ukrywając swoją pogardę. "Scarlett, czemu tak stoisz? Idź do kuchni i przynieś jedzenie."
Jej ton był jak do służącej, całkowicie pozbawiony szacunku.
Ostatnie Rozdziały
#300 Rozdział 300
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#299 Rozdział 299
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#298 Rozdział 298
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#297 Rozdział 297
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#296 Rozdział 296
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#295 Rozdział 295
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#294 Rozdział 294
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#293 Rozdział 293
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#292 Rozdział 292
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#291 Rozdział 291
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Kontraktowa Żona Prezesa
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












