Rozdział 240

"Załatwiona?"

Po tym, co wydawało się wiecznością, Scarlett w końcu usłyszała własny głos, chrypiący i suchy, zadający pytanie.

Teddy kiwnął głową, a widząc jej oszołomiony wyraz twarzy z odrobiną paniki, zdał sobie sprawę, że jego dobór słów mógł ją przestraszyć.

Zawahał się, a potem szybko wyja...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie