Rozdział 257

Słowa Marco miały oczywisty zamiar pocieszenia.

Scarlett zacisnęła usta, czując się nieco zawstydzona. Lekko spuściła głowę. "Dobrze, dziękuję. Pójdę teraz na górę."

Gdy tylko wróciła na korytarz na piętrze, Scarlett usłyszała dzwoniący telefon w swoim pokoju.

Pospieszyła z powrotem, myśląc, że t...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie