Rozdział 259

Łkanie oskarżenia sprawiło, że twarz Sebastiana pociemniała. Sięgnął, by włączyć lampkę nocną, prostując się bardziej z już wyprostowanej pozycji. Jego palce nieświadomie zacisnęły się na kocu pod nim, tkanina zmarszczyła się głęboko od jego uścisku, jego głos był zimny i twardy.

"Kto ci nagadał ta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie