Rozdział 265

— Wiesz, co mówisz? — głos Marco zniżył się do głębszego tonu, ledwo powstrzymując ogromną złość, która zdawała się w nim buzować.

Scarlett doskonale znała ten ton. W tej chwili uświadomiła sobie, że Marco naprawdę jest wujem Sebastiana — gdy się denerwowali, byli jak dwie krople wody.

— Oczywiśc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie