Rozdział 273

Teddy, który stał na uboczu w idealnym, stoickim trybie ochroniarza, natychmiast ożył na te słowa, krocząc pewnie w stronę Marco i reszty.

"Pan Howard. Pan Russo." Przywitał najpierw Sebastiana i Marco, potem jego wzrok spoczął na Scarlett, ton płaski, ale pełen szacunku. "Pani Seymour."

Stał w pe...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie