Rozdział 468

Kelvin odwrócił się, mówiąc:

– Czego się nie da wyciągnąć od Domingo? Pojadę obczaić, gdzie mieszka.

Miał rację.

Sienna skinęła głową:

– To ja ogarnę monitoring! Ty jedziesz do niego do domu?

Rozdzielili się.

Sienna wpatrywała się w ekran:

– Aż mnie skręca, żeby zobaczyć, gdzie dokładnie ten Dom...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie