Rozdział 100

Perspektywa Richarda

W momencie, gdy wszedłem przez drzwi, poczułem coś niezwykłego. Dwór pachniał inaczej—cieplej, z bogatymi aromatami pieczonego mięsa i ziół unoszącymi się w powietrzu. Poluzowałem krawat i podążyłem za zapachem do jadalni.

Elena stała tam w prostym fartuchu, nakrywając stół.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie