Rozdzielone trojaczki Alfy

Rozdzielone trojaczki Alfy

Julian Wilson · Zakończone · 177.8k słów

570
Gorące
15.8k
Wyświetlenia
429
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Spojrzałam prosto w oczy Richarda, a wściekłość rosła we mnie. "Jeśli coś stanie się moim dzieciom," powiedziałam przez zaciśnięte zęby, "przeklinam cię, abyś nigdy nie zaznał spokoju. Twoje noce będą męką, a dni cieniem, Richardzie Blackwood."

Jako wilczyca bez wilka, która została odrzucona przez swojego Alfę, Elena już była w ciąży - ale bezduszny Alfa nic nie obchodził ani ona, ani nienarodzone dziecko. Jego jedynym pragnieniem było pozostać u boku swojej nowej kochanki.
Jednak podczas niemal śmiertelnej agonii porodu, wilk Eleny w końcu się przebudził. Przeżyła i uciekła z dwójką swoich noworodków.
Alfa zdołał zabrać jedno z trojaczków dla siebie, przekonany, że Elena zmarła podczas porodu. Ale wrodzona, niezłomna więź między rodzeństwem wkrótce przyciągnie Elenę i Alfę z powrotem do siebie.

Gdy ukryte prawdy wychodzą na jaw i długo utrzymywane nieporozumienia się rozwiewają, czy kiedykolwiek będą mogli wrócić do tego, jak było dawniej?

Rozdział 1

Perspektywa Eleny

Robiłam na drutach mały niebieski sweterek. Mój opuchnięty brzuch sprawiał, że trzymanie włóczki było niezręczne, ale byłam zdeterminowana, by skończyć przynajmniej jeden zestaw ubrań przed przyjściem dzieci. Lekarz powiedział, że mogę zacząć rodzić w każdej chwili, chociaż termin miałam dopiero za miesiąc.

Zatrzymałam się, słysząc stłumione głosy na korytarzu.

"Alfa wraca dzisiaj wieczorem," powiedział jeden z domowników.

Moje serce zabiło mocniej. Richard wraca? Nie było go w domu od prawie dwóch tygodni. Odłożyłam robótkę i przycisnęłam dłonie do brzucha, czując, jak dzieci poruszają się we mnie.

"Słyszycie, maluchy? Wasz tata wraca do domu." Uśmiechnęłam się, choć uśmiech nie sięgnął moich oczu. "Może nie przepada za mamą, ale wiem, że was pokocha."

To nie była cała prawda. Nie miałam pojęcia, czy pokocha te dzieci. Nasze małżeństwo było jedynie sojuszem między watahami wilków Winter i Blackwood. Moja rodzina straciła pozycję w rywalizacji i była zmuszona przenieść się na jego terytorium. Małżeństwo z potężną watahą Nightfall miało zapewnić nam bezpieczeństwo.

Tyle że Richard jasno dał do zrozumienia, że nie był to jego wybór.

Nie obudziłam się jeszcze jako wilkołak - co było rzadkością wśród nas. Nie byłam pewna, czy kiedykolwiek uda mi się obudzić jako wilkołak.

Z wysiłkiem podniosłam się na nogi. Jeśli miał wrócić do domu, chciałam przygotować dla niego jedzenie. Może jego ulubione kotlety jagnięce z rozmarynem złagodzą jego wiecznie chłodny charakter.


Kiedy usłyszałam otwierające się drzwi wejściowe, wyszłam z kuchni, żeby go przywitać, ale zatrzymałam się, gdy zobaczyłam kobietę obok niego.

Jego ojciec Gerald i matka Riley również zeszli z góry.

"Co to ma znaczyć, Richard?" Głos Geralda zabrzmiał autorytatywnie. "Przyprowadzasz tę... kobietę do naszego domu? Z twoją ciężarną żoną tutaj?"

Zamarłam, chcąc go skonfrontować, ale nie mogłam otworzyć ust. Nasz związek był kruchy jak papier, łatwo zniszczalny. Richard stał wysoki w idealnie skrojonym czarnym garniturze, jego kasztanowe włosy były nienagannie ułożone. Kobieta obok niego miała rękę spoczywającą na jego ramieniu.

Twarz Richarda pozostała niewzruszona. "Ojcze, matko, to jest Victoria. Myślę, że czas przestać udawać."

Riley podeszła do przodu. "Udawać co, dokładnie co się dzieje?"

"Że to małżeństwo z Eleną było kiedykolwiek moim wyborem." Słowa Richarda przecięły mnie jak pazury. "Ten polityczny sojusz, który zaaranżowaliście z rodziną Winter, był waszą decyzją, nie moją. Victoria jest kobietą, którą zawsze chciałem jako swoją partnerkę."

Victoria uśmiechnęła się, jej czerwone usta triumfalnie zakrzywiły się, gdy ścisnęła ramię Richarda.

"Straciłeś rozum?" warknął Gerald. "Elena nosi twoje dzieci. Twoich dziedziców."

"To również było wynikiem waszego podstępu," odpowiedział zimno Richard. "Oczywiście, będę dbał o dzieci. Ale nie będę dłużej kontynuować tej farsy. Victoria się wprowadzi, a kiedy Elena dojdzie do siebie po porodzie, zostaną poczynione ustalenia."

Musiałam wydać jakiś dźwięk, bo nagle wszystkie oczy zwróciły się ku mnie. Ból, który przeszył moje serce na jego słowa, był niczym w porównaniu z nagłym skurczem, który chwycił mój brzuch.

"Elena..." Riley podeszła do mnie, z troską w oczach.

Cofnęłam się, jedną ręką chwytając marmurową kolumnę, drugą przyciskając do brzucha. Coś ciepłego spływało mi po nogach.

"Ty..." wysapałam, gdy kolejna fala bólu uderzyła we mnie.

Wyraz twarzy Richarda się nie zmienił, ale dostrzegłam iskierkę czegoś - alarmu? - w jego oczach.

Skurcze nasiliły się, poczułam gwałtowny napływ ciepłej cieczy. Ale to nie były tylko moje wody płodowe - ciecz zbierająca się u moich stóp była jaskrawo czerwona.

"Elena!" Riley rzuciła się w moją stronę, gdy moje nogi się poddały.

Spojrzałam Richardowi prosto w oczy, wściekłość narastała we mnie. "Jeśli coś się stanie moim dzieciom," syknęłam, "przeklinam cię, żebyś nigdy nie zaznał spokoju. Twoje noce będą męką, a dni cieniem. Richard Blackwood."

Ostatnią rzeczą, jaką zobaczyłam, zanim pochłonęła mnie ciemność, był uśmiech Victorii.


Czułam, jak unoszę się w oceanie bólu, każdy skurcz był jak ogromna fala pochłaniająca mnie. Światła na sali porodowej raziły moje oczy, a pot przesiąkał moje włosy, przyklejając je do policzków.

"Pierwsze dziecko jest na świecie! To dziewczynka!"

Usłyszałam podekscytowany głos Jacey, a potem głośny płacz dziecka. Chciałam się uśmiechnąć, ale nie miałam siły nawet unieść kącików ust. Kolejna fala bólu uderzyła mnie ponownie, zacisnęłam zęby.

Jacey trzymała mnie za rękę, ale czułam, jak drżą jej palce. Byłam wdzięczna, że moja przyjaciółka była przy mnie. Ale jego tu nie było - czy naprawdę nic do mnie nie czuł?

"Elena, trzymaj się, wiem, że boli, ale musisz jeszcze raz pchać," w głosie Jacey było słychać niepokój.

Chciałam odpowiedzieć, ale czułam, jak moje myśli stają się coraz bardziej mgliste, ogarniające mnie złowrogie uczucie.

Usłyszałam, jak monitor wydaje ostry alarm, a personel medyczny zaczyna krzątać się nerwowo.

"Ciśnienie krwi spada! Niestabilne tętno!"

"Elena! Nie zasypiaj! Pomyśl o swoich dzieciach!"

Czułam, jak życie powoli ze mnie uchodzi, moja świadomość stawała się zamglona. Moje dzieci, moje maleństwa...

Ból. Ciemność. Potem światło.

Zachłysnęłam się powietrzem, które wpłynęło do płuc, które przestały pracować. Moje ciało czuło się, jakby było rozrywane i składane na nowo jednocześnie.

"O mój Boże, Elena! Wreszcie się obudziłaś." Głos Jacey był pełen łez.

Otworzyłam oczy, a świat wyglądał... inaczej. Ostrzej. Słyszałam płacz na zewnątrz sali porodowej, brzmiało jak Riley. Czułam zapach środków dezynfekujących, krwi, strachu i czegoś jeszcze... moich dzieci.

"Dzieci," wychrypiałam. "Moje dzieci—"

"Pierwsze dziecko jest bezpieczne, ale drugie i trzecie są nadal w tobie! Twoje serce zatrzymało się, prawie cię straciliśmy! Ale się obudziłaś, twoja wilczyca cię leczy. Możesz uratować swoje dzieci!" powiedziała Jacey z radością.

Wtedy to poczułam - zmiana przepływająca przez mnie. Wilczyca we mnie się obudziła; przez tyle lat jej nie czułam, ale w tej krytycznej chwili wreszcie poczułam jej obecność. Moje ciało ciągle się regenerowało.

"Pomóż mi," wysapałam, chwytając nadgarstek Jacey. "Pomóż mi uratować moje dzieci. A potem pomóż mi zniknąć."

"Co?" Po chwili zamieszania zrozumiała moje intencje. "Co mam zrobić?"

"Powiedz wszystkim, że umarłam. I wyprowadź mnie stąd z moimi dziećmi. Nigdy nie wrócę do tego człowieka."

Gdy kolejny skurcz przeszył moje ciało, podjęłam decyzję. Elena Blackwood umrze tej nocy. Ale ja i moje dzieci będziemy żyć - daleko od Richarda i jego okrucieństwa.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

829k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...