
Rozdzielone trojaczki Alfy
Julian Wilson · Zakończone · 177.8k słów
Wstęp
Jako wilczyca bez wilka, która została odrzucona przez swojego Alfę, Elena już była w ciąży - ale bezduszny Alfa nic nie obchodził ani ona, ani nienarodzone dziecko. Jego jedynym pragnieniem było pozostać u boku swojej nowej kochanki.
Jednak podczas niemal śmiertelnej agonii porodu, wilk Eleny w końcu się przebudził. Przeżyła i uciekła z dwójką swoich noworodków.
Alfa zdołał zabrać jedno z trojaczków dla siebie, przekonany, że Elena zmarła podczas porodu. Ale wrodzona, niezłomna więź między rodzeństwem wkrótce przyciągnie Elenę i Alfę z powrotem do siebie.
Gdy ukryte prawdy wychodzą na jaw i długo utrzymywane nieporozumienia się rozwiewają, czy kiedykolwiek będą mogli wrócić do tego, jak było dawniej?
Rozdział 1
Perspektywa Eleny
Robiłam na drutach mały niebieski sweterek. Mój opuchnięty brzuch sprawiał, że trzymanie włóczki było niezręczne, ale byłam zdeterminowana, by skończyć przynajmniej jeden zestaw ubrań przed przyjściem dzieci. Lekarz powiedział, że mogę zacząć rodzić w każdej chwili, chociaż termin miałam dopiero za miesiąc.
Zatrzymałam się, słysząc stłumione głosy na korytarzu.
"Alfa wraca dzisiaj wieczorem," powiedział jeden z domowników.
Moje serce zabiło mocniej. Richard wraca? Nie było go w domu od prawie dwóch tygodni. Odłożyłam robótkę i przycisnęłam dłonie do brzucha, czując, jak dzieci poruszają się we mnie.
"Słyszycie, maluchy? Wasz tata wraca do domu." Uśmiechnęłam się, choć uśmiech nie sięgnął moich oczu. "Może nie przepada za mamą, ale wiem, że was pokocha."
To nie była cała prawda. Nie miałam pojęcia, czy pokocha te dzieci. Nasze małżeństwo było jedynie sojuszem między watahami wilków Winter i Blackwood. Moja rodzina straciła pozycję w rywalizacji i była zmuszona przenieść się na jego terytorium. Małżeństwo z potężną watahą Nightfall miało zapewnić nam bezpieczeństwo.
Tyle że Richard jasno dał do zrozumienia, że nie był to jego wybór.
Nie obudziłam się jeszcze jako wilkołak - co było rzadkością wśród nas. Nie byłam pewna, czy kiedykolwiek uda mi się obudzić jako wilkołak.
Z wysiłkiem podniosłam się na nogi. Jeśli miał wrócić do domu, chciałam przygotować dla niego jedzenie. Może jego ulubione kotlety jagnięce z rozmarynem złagodzą jego wiecznie chłodny charakter.
Kiedy usłyszałam otwierające się drzwi wejściowe, wyszłam z kuchni, żeby go przywitać, ale zatrzymałam się, gdy zobaczyłam kobietę obok niego.
Jego ojciec Gerald i matka Riley również zeszli z góry.
"Co to ma znaczyć, Richard?" Głos Geralda zabrzmiał autorytatywnie. "Przyprowadzasz tę... kobietę do naszego domu? Z twoją ciężarną żoną tutaj?"
Zamarłam, chcąc go skonfrontować, ale nie mogłam otworzyć ust. Nasz związek był kruchy jak papier, łatwo zniszczalny. Richard stał wysoki w idealnie skrojonym czarnym garniturze, jego kasztanowe włosy były nienagannie ułożone. Kobieta obok niego miała rękę spoczywającą na jego ramieniu.
Twarz Richarda pozostała niewzruszona. "Ojcze, matko, to jest Victoria. Myślę, że czas przestać udawać."
Riley podeszła do przodu. "Udawać co, dokładnie co się dzieje?"
"Że to małżeństwo z Eleną było kiedykolwiek moim wyborem." Słowa Richarda przecięły mnie jak pazury. "Ten polityczny sojusz, który zaaranżowaliście z rodziną Winter, był waszą decyzją, nie moją. Victoria jest kobietą, którą zawsze chciałem jako swoją partnerkę."
Victoria uśmiechnęła się, jej czerwone usta triumfalnie zakrzywiły się, gdy ścisnęła ramię Richarda.
"Straciłeś rozum?" warknął Gerald. "Elena nosi twoje dzieci. Twoich dziedziców."
"To również było wynikiem waszego podstępu," odpowiedział zimno Richard. "Oczywiście, będę dbał o dzieci. Ale nie będę dłużej kontynuować tej farsy. Victoria się wprowadzi, a kiedy Elena dojdzie do siebie po porodzie, zostaną poczynione ustalenia."
Musiałam wydać jakiś dźwięk, bo nagle wszystkie oczy zwróciły się ku mnie. Ból, który przeszył moje serce na jego słowa, był niczym w porównaniu z nagłym skurczem, który chwycił mój brzuch.
"Elena..." Riley podeszła do mnie, z troską w oczach.
Cofnęłam się, jedną ręką chwytając marmurową kolumnę, drugą przyciskając do brzucha. Coś ciepłego spływało mi po nogach.
"Ty..." wysapałam, gdy kolejna fala bólu uderzyła we mnie.
Wyraz twarzy Richarda się nie zmienił, ale dostrzegłam iskierkę czegoś - alarmu? - w jego oczach.
Skurcze nasiliły się, poczułam gwałtowny napływ ciepłej cieczy. Ale to nie były tylko moje wody płodowe - ciecz zbierająca się u moich stóp była jaskrawo czerwona.
"Elena!" Riley rzuciła się w moją stronę, gdy moje nogi się poddały.
Spojrzałam Richardowi prosto w oczy, wściekłość narastała we mnie. "Jeśli coś się stanie moim dzieciom," syknęłam, "przeklinam cię, żebyś nigdy nie zaznał spokoju. Twoje noce będą męką, a dni cieniem. Richard Blackwood."
Ostatnią rzeczą, jaką zobaczyłam, zanim pochłonęła mnie ciemność, był uśmiech Victorii.
Czułam, jak unoszę się w oceanie bólu, każdy skurcz był jak ogromna fala pochłaniająca mnie. Światła na sali porodowej raziły moje oczy, a pot przesiąkał moje włosy, przyklejając je do policzków.
"Pierwsze dziecko jest na świecie! To dziewczynka!"
Usłyszałam podekscytowany głos Jacey, a potem głośny płacz dziecka. Chciałam się uśmiechnąć, ale nie miałam siły nawet unieść kącików ust. Kolejna fala bólu uderzyła mnie ponownie, zacisnęłam zęby.
Jacey trzymała mnie za rękę, ale czułam, jak drżą jej palce. Byłam wdzięczna, że moja przyjaciółka była przy mnie. Ale jego tu nie było - czy naprawdę nic do mnie nie czuł?
"Elena, trzymaj się, wiem, że boli, ale musisz jeszcze raz pchać," w głosie Jacey było słychać niepokój.
Chciałam odpowiedzieć, ale czułam, jak moje myśli stają się coraz bardziej mgliste, ogarniające mnie złowrogie uczucie.
Usłyszałam, jak monitor wydaje ostry alarm, a personel medyczny zaczyna krzątać się nerwowo.
"Ciśnienie krwi spada! Niestabilne tętno!"
"Elena! Nie zasypiaj! Pomyśl o swoich dzieciach!"
Czułam, jak życie powoli ze mnie uchodzi, moja świadomość stawała się zamglona. Moje dzieci, moje maleństwa...
Ból. Ciemność. Potem światło.
Zachłysnęłam się powietrzem, które wpłynęło do płuc, które przestały pracować. Moje ciało czuło się, jakby było rozrywane i składane na nowo jednocześnie.
"O mój Boże, Elena! Wreszcie się obudziłaś." Głos Jacey był pełen łez.
Otworzyłam oczy, a świat wyglądał... inaczej. Ostrzej. Słyszałam płacz na zewnątrz sali porodowej, brzmiało jak Riley. Czułam zapach środków dezynfekujących, krwi, strachu i czegoś jeszcze... moich dzieci.
"Dzieci," wychrypiałam. "Moje dzieci—"
"Pierwsze dziecko jest bezpieczne, ale drugie i trzecie są nadal w tobie! Twoje serce zatrzymało się, prawie cię straciliśmy! Ale się obudziłaś, twoja wilczyca cię leczy. Możesz uratować swoje dzieci!" powiedziała Jacey z radością.
Wtedy to poczułam - zmiana przepływająca przez mnie. Wilczyca we mnie się obudziła; przez tyle lat jej nie czułam, ale w tej krytycznej chwili wreszcie poczułam jej obecność. Moje ciało ciągle się regenerowało.
"Pomóż mi," wysapałam, chwytając nadgarstek Jacey. "Pomóż mi uratować moje dzieci. A potem pomóż mi zniknąć."
"Co?" Po chwili zamieszania zrozumiała moje intencje. "Co mam zrobić?"
"Powiedz wszystkim, że umarłam. I wyprowadź mnie stąd z moimi dziećmi. Nigdy nie wrócę do tego człowieka."
Gdy kolejny skurcz przeszył moje ciało, podjęłam decyzję. Elena Blackwood umrze tej nocy. Ale ja i moje dzieci będziemy żyć - daleko od Richarda i jego okrucieństwa.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział 180 Zakończenie
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#179 Rozdział 179
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#178 Rozdział 178
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#177 Rozdział 177
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#176 Rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 2/25/2026
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?












