Rozdział 135

Punkt widzenia Richarda

Obudziłem się z rozdzierającym bólem głowy, moje kończyny były ciężkie jak ołów. Dezorientacja, która następowała po hipnozie, była znajoma, ale nie mniej irytująca. Gdy moje zmysły powoli wracały, zdałem sobie sprawę, że byłem nieprzytomny zbyt długo.

Usiadłem gwałtownie, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie