Rozdział 157

Punkt widzenia Eleny

Chodziłam tam i z powrotem po laboratorium Emmy, moje ręce drżały z mieszanki wściekłości i niepokoju. Każda sekunda wydawała się wiecznością, gdy czekałam na wyniki, które mogły potwierdzić moje najgorsze obawy.

"Emma, proszę, powiedz mi. Czy coś znalazłaś?" Nie mogłam powstr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie