Rozdział 171

Punkt widzenia Eleny

Jason rozmawiał przez telefon. Chodziłam niespokojnie przy oknie.

"Idę po dzieci," powiedział, wkładając telefon do kieszeni.

"Już to załatwiłeś?" zapytałam zaskoczona.

"Oczywiście," uśmiechnął się. "Myślisz, że to było improwizowane? To była zaplanowana operacja ratunkowa, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie