Rozdział 37

Punkt widzenia Eleny

Usiadłam w rogu kawiarni, skąd miałam doskonały widok na główne wejście do przedszkola. Zamówiłam kawę i zaczęłam myśleć o mojej przyszłej sytuacji mieszkaniowej.

Potrzebowałam pracy, bo moje oszczędności szybko się kończyły.

Mój palec zawisł nad numerem Jacey. Sześć lat temu...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie