Rozdział 65

Punkt widzenia Eleny

Gdy moje oczy w pełni się otworzyły i zdałam sobie sprawę, co zrobiłam, zażenowanie ogarnęło mnie jak pożar. Pocałowałam go - w policzek, ale jednak -

Gdy jego telefon zadzwonił, przerywając niezręczny moment, zawstydzona zanurkowałam pod kołdrę. Przykryłam głowę kocem, twarz ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie