Rozdział 132 135

— Też mam swoje dojścia. Ale nie na tyle, żeby przekonać imperium mojego „celu”, żeby tańczyło, jak im zagram. Nie jestem na tyle głupi, żeby próbować. Jest różnica między ambicją a brawurą.

Moja cierpliwość w tym momencie jest już na wyczerpaniu. Nie tylko dlatego, że marnuje mój czas, próbując ud...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie