Rozdział 145 148

—Aleks, chodźmy.

—Ciekawe, co świat powie na to, że twój szwagier jest pedofilem? Wyciągnięcie mnie teraz na świecznik zrobi ci życie piekłem, tak sobie wyobrażam.

Widzę, ile go kosztuje utrzymanie tego uśmieszku na twarzy. Za chwilę zacznie się pocić jak mysz w kościele.

—W ogóle mnie to nie ob...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie