Rozdział 22 22

Nie wygląda na przekonaną. „Myślisz, że to może być aż tak proste?”

„Wiem, że może. Zresztą ta sprawa jest o kant dupy potłuc. On żyje w błędnym przekonaniu, że mam coś wspólnego ze zniknięciem jego narzeczonej.”

„A nie masz?” pyta, unosząc brwi.

Parskam. „Tego się trzymam.”

„Trzymanie jej tutaj...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie